Wspólnik czyli nie pracownik

Spółki z ograniczoną odpowiedzialnością stanowią najliczniejszą grupę spółek w Polsce. Dzięki tej spółce możliwe jest prowadzenie działalności gospodarczej w formie spółki kapitałowej, czyli bezpiecznej dla osobistego majątku, co jednocześnie nie pociąga za sobą wysokich nakładów kapitałowych (niski kapitał zakładowy w wysokości 5.000 złotych). Rozpoczęcie działalności jest zatem stosunkowo łatwe.

Dotyczy to także jednoosobowych spółek z o. o., chociaż w tym przypadku jedyni wspólnicy, bardzo często będący także członkami zarządu takiej spółki, mają wątpliwości innej natury. Wykonując obowiązki członka zarządu, a zatem świadcząc tego rodzaju usługi/pracę, zasadne jest bowiem pytanie o objęcie ich obowiązkiem ubezpieczenia społecznego oraz podstawę prawną tego obowiązku. Chociaż z pozoru należałoby opowiedzieć się za możliwością zatrudnienia członka zarządu – wspólnika jednoosobowej spółki z o. o. na podstawie umowy o pracę, praktyka orzecznicza jest w tym zakresie odmienna.

Na gruncie kodeksu spółek handlowych, ograniczenia w zawieraniu umów z  członkami zarządu przybierają formę szczególnych wymogów formalnych. Zasadą jest, że w przypadku umów zawieranych między spółką a członkami zarządu, spółkę reprezentuje rada nadzorcza lub pełnomocnik powołany uchwałą zgromadzenia wspólników. W sytuacji gdy jednocześnie jedyny wspólnik jest jedynym członkiem zarządu dla ważności takiej czynności prawnej wymagana jest forma aktu notarialnego.

Wprost zakazu zawierania umowy o pracę w omawianym przypadku nie statuuje także kodeks pracy. Tę zasadę wywiódł Sąd Najwyższy z istoty stosunku pracy, tj. ekwiwalentnej relacji, na którą składają się: zobowiązanie pracownika do wykonywania pracy określonego rodzaju na rzecz pracodawcy i pod jego kierownictwem, w miejscu i czasie wyznaczonym przez pracodawcę oraz zobowiązanie pracodawcy do zatrudniania pracownika za wynagrodzeniem.

Wykładania Sądu Najwyższego, podobnie jak cel regulacji kodeksu spółek handlowych, dotyka problemu zawierania umów „z samym sobą”, przy czym o ile kodeks spółek handlowych wprowadza szczególne wymogi formalne, to Sąd Najwyższy, z uwagi właśnie na istotę stosunku pracy, wyklucza możliwość jego nawiązania pomiędzy jednoosobową spółką z ograniczoną odpowiedzialnością a jej wspólnikiem. Poza samą czynnością zawarcia umowy, należy bowiem pójść o krok dalej i zbadać czy w nawiązanej w taki sposób relacji możliwe jest podleganie poleceniom pracodawcy (spółki).

Linia orzecznicza w tym zakresie jest ugruntowana – w swoich rozważaniach Sąd Najwyższy wypracował koncepcję rozdzielnia pracy i kapitału, zgodnie z którą niedopuszczalne jest, aby praca wspólnika polegała na obrocie jego własnym kapitałem. Początkowo, Sąd Najwyższy wskazywał, że hipotetycznie możliwe byłoby zatrudnienie wspólnika spółki jednoosobowej na stanowisku wykonawczym, podczas gdy funkcje zarządcze byłyby powierzone innej osobie (można byłoby wtedy przyjąć, że rzeczywiście wspólnik nie podlega swoim własnym poleceniom w zakresie wykonywanej pracy). Z czasem jednak, linia orzecznicza w tym zakresie stała się bardziej restrykcyjna.

Zarówno w doktrynie, jak i w orzecznictwie, zaczęto zatem wskazywać, że niezależnie od argumentów z zakresu podporządkowania pracowniczego, w omawianej sytuacji nie zachodzi przesłanka odpłatności pracy, skoro do przesunięcia majątkowego dochodzi w ramach majątku samego wspólnika (I UK 8/11). Należy przyjąć, że w przypadku wspólników jednoosobowych spółek z ograniczoną odpowiedzialnością status pracownika zostaje zdominowany przez status właściciela kapitału, co wyklucza zatrudnienie w ramach stosunku pracy, nawet jeżeli wykonuje on czynności typowo pracownicze. Czynności te wykonywane są bowiem na rzecz samego siebie (we własnym interesie) i na swoje własne ryzyko produkcyjne, gospodarcze i socjalne (II UK 36/13).

Powyższe stanowisko Sąd Najwyższy podtrzymuje także w stosunku do  spółek co prawda 2-osobowych, ale takich gdzie udział jednego ze wspólników jest bardzo mały, wręcz iluzoryczny. Na gruncie prawa ubezpieczeń społecznych, spółki takie należy traktować jak jednoosobowe. Najczęściej konstrukcja ta  jest bowiem wykorzystywana w celu obejścia prawa.

Tytułem do objęcia wspólnika jednoosobowej spółki z o. o. obowiązkiem ubezpieczenia społecznego jest zatem prowadzenie pozarolniczej działalności gospodarczej, o którym mowa w art. 6 ust. 1 pkt 5 ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych. Wykluczone natomiast jest zatrudnienie takiej osoby na podstawie umowy o pracę przez spółkę, w której jest ona wspólnikiem. Umowa zawarta wbrew powyższej zasadzie jest nieważna.

Oczywiście, otwarty i niemożliwy do jednoznacznej oceny jest problemu „progu” udziału wspólnika w kapitale, od którego jego umowę o pracę należałoby uznać za ważną. Ale to jest zupełnie inne zagadnienie.

Katarzyna Kamińska

W Kancelarii zajmuje się prawem korporacyjnym oraz prawem pracy, z uwzględnieniem zagadnień dotyczących problematyki ubezpieczeń społecznych

Czytaj dalej...

Kancelaria rozwija praktykę transakcyjną, nieruchomościową i okołogiełdową.

Obsługując ponad 100 podmiotów gospodarczych rozwija także praktykę korporacyjną.

Kancelaria Prawa Pracy, FATCA i Prawo Piłki Nożnej to kolejne dziedziny specjalizacji Kancelarii. Kancelaria i jej prawnicy rozwinęli szereg węższych, ścisłych specjalizacji prawniczych, opierając je na dotychczas zdobytym w tego typu sprawach doświadczeniu.

 Do góry