Outsourcing czasem oznacza transfer

Komntarz dr Joanny Ostojskiej dla dziennika "Rzeczpospolita" z dnia 18 czerwca 2015 roku (dodatek "Praca i ZUS").

Samo przeniesienie zadań to za mało, aby stwierdzić zachowanie tożsamości przedsiębiorstwa. Ich realizacja ma opierać się na czynniku ludzkim lub na substancji majątkowej.

Często zakłady przenoszą część własnych zadań na firmy zewnętrzne. Dotyczyć to może np. sprzątania czy dostarczania wyżywienia. Dysponując własną infrastrukturą, firmy te niejednokrotnie angażują do własnej działalności pracowników swoich kontrahentów. Innym razem, mając własny personel, korzystają z zaplecza organizacyjnego kontrahentów.

To znaczący problem przy transferze, którym Sąd Najwyższy zajął się w wyroku z 13 marca 2014 r. (I BP 8/13). Dotyczył on przejścia zakładu pracy w podmiocie leczniczym, a wydany został po skardze o stwierdzenie niezgodności z prawem prawomocnego orzeczenia.

Powódka domagała się dopuszczenia jej do pracy, pozywając spółki A i B oraz szpital. W związku z likwidacją działu żywienia szpitala usługi te powierzono spółce A, w której powódka pracowała. Po kilku latach, gdy szpital nie przedłużył umowy z A i dostarczanie żywienia powierzył spółce B, spółka A poinformowała pracowników, że stali się pracownikami szpitala. Co istotne, nieprzedłużenie przez szpital umowy z A spowodowało zwrotne przekazanie szpitalowi części wyposażenia kuchni i pomieszczeń dzierżawionych dotąd przez A. Spółka B korzystała zaś z własnej infastruktury.

W odpowiedzi na informację przekazaną załodze przez A, szpital poinformował, że do przejścia zakładu nie doszło, a pracodawcą nadal jest spółka A. Sąd I instancji stwierdził, że powódka jest pracownikiem A. Wskazał, że ani polskie prawo, ani dyrektywa Rady 2001/23/WE z 12 marca 2001 r. w sprawie zbliżania ustawodawstw państw członkowskich odnoszących się do ochrony praw pracowniczych w przypadku przejęcia przedsiębiorstw, zakładów lub części przedsiębiorstw lub zakładów (DzU UE L 82 z 22 marca 2001 r.) nie definiują przejścia zakładu pracy. Sąd wywiódł, że w tym zakresie należy sięgnąć do dorobku Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej.

Ludzie i infrastruktura

Interpretując orzecznictwo, sąd I instancji stwierdził, że punktem wyjścia przy ocenie, czy doszło do przejścia zakładu, należy uczynić charakter tego zakładu, tj. to, czy do jego funkcjonowania niezbędne jest posiadanie określonych środków majątkowych (pomieszczenia, urządzenia, patenty, licencje), czy też jego działalność opiera się wyłącznie na czynniku ludzkim. Przenosząc te rozważania na badaną sprawę, sąd przyjął, że kateringowej działalności A i B nie można prowadzić bez zaplecza materialnego (lokal, wyposażenie kuchenne, sprzęt do przewożenia żywności). Samo zaś rozwiązanie umowy między szpitalem a spółką A nie mogło spowodować przejścia zakładu, gdyż szpital odzyskał wyłącznie władztwo nad lokalami, które wcześniej oddał A w dzierżawę i nie podjął w niej działalności prowadzonej przez A. Zużyte wyposażenie kuchni oddano do kasacji, zaś pomieszczenia kuchenne zaadaptowano na odziały szpitalne.

Dlatego sąd I instancji orzekł o dopuszczeniu powódki do pracy w spółce A oraz oddalił powództwo wobec B i szpitala.

Rozpoznający apelację wniesioną przez spółkę A sąd II instancji nie podzielił tych zapatrywań. Zmienił zaskarżony wyrok, oddalając pozew powódki wobec A. Przyjął, że zapewnienie wyżywienia nie mogło odbywać się z pominięciem infrastruktury (pomieszczeń, sprzętu). Skoro zatem spółka A – wobec nieprzedłużenia umowy – zwróciła szpitalowi majątek służący do realizowania usług, należy przyjąć, że osoby, które realizowały usługi, stały się pracownikami szpitala.

Czy tylko zadania

W dalszych rozważaniach sąd II instancji wywiódł, że w związku z zaangażowaniem spółki B w tym samym czasie nastąpił równoczesny transfer personelu do spółki B, która wykonywała dokładnie te same usługi co A, choć czyniła to w oparciu o nietożsamy zespół majątkowy. W konsekwencji tych ustaleń sąd II instancji uwzględnił apelację A, a ponieważ powódka nie zaskarżyła wyroku w części oddalającej powództwo wobec B i szpitala, nie mógł zmienić orzeczenia sądu I instancji i dopuścić powódki do pracy w B.

W wyniku skargi o stwierdzenie niezgodności z prawem prawomocnego orzeczenia, Sąd Najwyższy orzekł, że wyrok sądu II instancji jest niezgodny z prawem. Przyjął, że o tożsamości przedsiębiorstwa decyduje to, czy wykonywanie usługi opiera się na czynniku ludzkim, czy na substancji majątkowej. SN stwierdził, że zapewnienie wyżywienia w szpitalu (czy to przez spółkę A, czy B) nie mogło odbywać się z pominięciem infrastruktury majątkowej, każda z tych spółek dysponowała zaś własną infrastrukturą. W konsekwencji, sam transfer zadań, który niewątpliwie miał miejsce w badanym stanie, nie wystarczy, aby stwierdzić zachowanie tożsamości przedsiębiorstwa. A to jest warunek przejścia zakładu pracy. Na tej podstawie SN przyjął, że powódka pozostała pracownikiem spółki A.

 

Kancelaria rozwija praktykę transakcyjną, nieruchomościową i okołogiełdową.

Obsługując ponad 100 podmiotów gospodarczych rozwija także praktykę korporacyjną.

Kancelaria Prawa Pracy, FATCA i Prawo Piłki Nożnej to kolejne dziedziny specjalizacji Kancelarii. Kancelaria i jej prawnicy rozwinęli szereg węższych, ścisłych specjalizacji prawniczych, opierając je na dotychczas zdobytym w tego typu sprawach doświadczeniu.

 Do góry