Odwołany prezes z minimalną pensją

Komentarz Diany Kanarek dla dziennika "Rzeczpospolita" z dnia 17 września 2015 roku (dodatek: Praca i ZUS).

Jeśli członek zarządu po zdegradowaniu nie przyjmie propozycji pracy w tej firmie na dużo gorszej i mniej płatnej posadzie, współprzyczynia się do zwolnienia. Wtedy odprawa za rozstanie mu nie przysługuje.

Taki wniosek wypływa z wyroku Sądu Najwyższego z 22 stycznia 2015 r. (III PK 55/14).

O co chodziło

W tej sprawie powód był zatrudniony na stanowisko prezesa zarządu spółki przez ponad 13 lat za wynagrodzeniem 6200 zł miesięcznie. Gdy rada nadzorcza odwołała go z funkcji, wręczono mu pismo wypowiadające warunki pracy i płacy z propozycją przejścia na stanowisko szeregowego pracownika logistyki z pensją nieznacznie przekraczającą ówczesne wynagrodzenie minimalne – 1800 zł.

Były prezes odmówił przyjęcia tych warunków oraz wystąpił do sądu o odprawę za rozwiązanie stosunku pracy z przyczyn go niedotyczących. Uważał, że przysługiwała mu ona na podstawie art. 8 ust. 1 pkt 3 w zw. z art. 10 ust. 1 ustawy z 13 marca 2003 r. o szczególnych zasadach rozwiązywania z pracownikami stosunków pracy z przyczyn niedotyczących pracowników (tekst jedn. DzU z 2015 r., poz. 192).

Zgodnie z utrwalonym poglądem orzecznictwa wypowiedzenie umowy o pracę z powodu odwołania z funkcji członka zarządu spółki następuje z przyczyn niedotyczących pracownika, chyba że pracodawca udowodni, iż podstawą były okoliczności odnoszące się do pracownika.

W tej sprawie Sąd Najwyższy wziął pod uwagę także inny ugruntowany pogląd. Zgodnie z nim odmowa przyjęcia warunków zaproponowanych w wypowiedzeniu zmieniającym może być współprzyczyną rozwiązania stosunku pracy i powodować, że pracownik nie ma prawa do odprawy. Podwładny nie zgadzając się  na nowe warunki może żądać odprawy tylko wtedy, gdy  zmierzają one do rozwiązania stosunku pracy lub są obiektywnie nie do przyjęcia, bo mają charakter propozycji pozornej.

Co uznał SN

Według Sądu Najwyższego przy badaniu, czy proponowane warunki pracy i płacy są obiektywnie do przyjęcia, należy je odnosić do wynagrodzenia obowiązującego na proponowanym stanowisku, a nie do tego dotychczas otrzymywanego. Jako że  powód miał kwalifikacje do wykonywania zadań pracownika logistyki, a pensja 1800 zł była adekwatna do tego stanowiska, SN uznał, że nowe warunki pracy i płacy nie zmierzały do rozwiązania stosunku pracy i były obiektywnie do przyjęcia. Tym samym pracownik przyczynił się do rozwiązania stosunku pracy i nie ma prawa do odprawy.

W uzasadnieniu wyroku SN stwierdził, że złożona pracownikowi propozycja nie miała charakteru pozornego, a osoba znajdująca się w takiej sytuacji jak powód powinna tę ofertę przyjąć. Decyzję powoda uznano za nieracjonalną i nieusprawiedliwioną. Z tymi wnioskami SN trudno się zgodzić.

Po pierwsze, sądzę, że żaden pracownik nie przyjąłby propozycji zmiany warunków zatrudnienia powodujących zmniejszenie wynagrodzenia o 70 procent. Oznaczałoby to bowiem drastyczny spadek jakości życia mogący też m.in. uniemożliwić spłacanie rat zaciągniętych kredytów dostosowanych do dotychczasowych zarobków.

U członków zarządu lub kierowników taka degradacja i praca wspólnie z dotychczasowymi podwładnymi (a nawet podwładnymi podwładnych) najprawdopodobniej wywołałaby poczucie poniżenia i liczne niepochlebne komentarze. Dlatego z psychologicznego punktu widzenia wątpliwe jest, aby jakikolwiek prezes przyjął taką propozycję.

Skoro oczywiste musiało być dla pracodawcy, że żaden pracownik w tej sytuacji nie przyjmie takich warunków pracy, wypowiedzenie zmieniające miało charakter pozorny, zmierzając w istocie do rozwiązania stosunku pracy.

Co więcej, Sąd Najwyższy w ogóle nie wziął pod uwagę negatywnych skutków swojego orzeczenia. Chcąc uniknąć wypłacania byłym członkom organów spółek wysokiej odprawy, pracodawcy mogą zamiast wypowiedzenia definitywnego proponować im warunki pracy, o których wiadomo, że ich nie przyjmą. Potem zaś, powołując się na komentowane orzeczenie SN, twierdzić, że warunki te są adekwatne do proponowanego stanowiska.

Prawdopodobnie w wielu firmach nietrudno będzie znaleźć nisko płatną posadę, do której wykonywania znaczna część społeczeństwa ma kompetencje i zaproponować ją odwoływanemu prezesowi. Zgodnie z tym orzeczeniem to pracownik powinien przeprowadzać trudny dowód, że pracodawca dążył do jego zwolnienia.

Pozostaje mieć nadzieję, że sądy powszechne zauważą, iż istnieją propozycje zmiany warunków zatrudnienia, które obiektywnie są nie do przyjęcia dla piastujących wcześniej odpowiedzialne funkcje i ich złożenie może być jedynie próbą rozwiązania stosunku pracy  bez konieczności zapłaty odprawy.

Kancelaria rozwija praktykę transakcyjną, nieruchomościową i okołogiełdową.

Obsługując ponad 100 podmiotów gospodarczych rozwija także praktykę korporacyjną.

Kancelaria Prawa Pracy, FATCA i Prawo Piłki Nożnej to kolejne dziedziny specjalizacji Kancelarii. Kancelaria i jej prawnicy rozwinęli szereg węższych, ścisłych specjalizacji prawniczych, opierając je na dotychczas zdobytym w tego typu sprawach doświadczeniu.

 Do góry