Pułapka na pracodawcę

Komentarz Diany Kanarek dla dziennika "Rzeczpospolita" z dnia 1 września 2016 roku dodatek: Praca i ZUS).

Błądzenie jest rzeczą ludzką, pracodawcom zdarza się popełnić oczywiste omyłki w oświadczeniach o wypowiedzeniu umowy o pracę, takie jak błędne oznaczenie stanowiska pracy zwalnianego pracownika.

Jeżeli pracodawca dostrzeże swój błąd, logiczne jest, że będzie próbował go sanować – np. przez złożenie drugiego poprawnego oświadczenia o wypowiedzeniu.

Wypowiedzenie zmieniające i sądy powszechne

Taki stan faktyczny był niedawno przedmiotem rozważań Sądu Najwyższego w wyroku z dnia 7 czerwca 2016 roku, sygn. akt II PK 118/15. Pracownik pierwotnie był zatrudniony na stanowisku specjalisty ds. zarządzenia i otrzymał wypowiedzenie zmieniające, mocą którego został przeniesiony na stanowisko specjalisty ds. marketingu i sprzedaży. Niedługo później pracodawca wręczył mu wypowiedzenie definitywne, wskazując jako jego przyczynę likwidację pierwszego, niezajmowanego już stanowiska pracy.

Spostrzegłszy swój błąd dwa dni później złożył poprawne wypowiedzenie umowy o pracę. Pracownik odwołał się jedynie od pierwszego z wypowiedzeń.

Sądy powszechne były zgodne, że w takiej sytuacji pracownikowi nie należy się odszkodowanie, gdyż rzeczywiście zajmowane przez niego stanowisko pracy było naprawdę likwidowane, a oczywista omyłka pracodawcy co do nazwy stanowiska pracy nie oznacza, że przyczyna wypowiedzenia była nieprawdziwa. Tym samym sądy uznały, że zastosowany przez pracodawcę sposób „korekty” błędnego wypowiedzenia był prawidłowy.

Inaczej – Sąd Najwyższy

Ze stanowiskiem tym nie zgodził się Sąd Najwyższy.

Po pierwsze podkreślił, że każde wypowiedzenie „żyje własnym życiem”, w związku z czym sądy nie powinny badać pierwszego wypowiedzenia przez pryzmat prawidłowości drugiego i uznawać, że jego zasadność „sanuje” pierwsze, oczywiście błędne, wypowiedzenie.

Zdaniem Sądu Najwyższego pracodawca, który popełnił błąd, powinien się od niego uchylić w trybie art. 84 k.c. w zw. z art. 300 kp., przy czym samo złożenie kolejnego wypowiedzenia nie stanowi takiego uchylenia się od błędu, o którym pracownik musiał wiedzieć. Pracodawca powinien więc w kolejnym wypowiedzeniu najpierw stwierdzić, że uchyla się od poprzedniego oświadczenia woli z powodu błędu, a dopiero ponownie złożyć kolejne oświadczenie o wypowiedzeniu.

Sąd Najwyższy z całą stanowczością stwierdził, że pracodawca, który sam wywołał błąd „nie może korzystać z jurydycznej pobłażliwości dla błędnego i nieprofesjonalnego przygotowania oświadczenia o wypowiedzeniu umowy o pracę”.

Zdaniem autora

Naszym zdaniem wyrok ten jest nazbyt formalistyczny. W szczególności, jeżeli taka wykładnia zostanie przyjęta powszechnie, doprowadzi ona do znacznego pogorszenia się sytuacji zwłaszcza małych pracodawców niekorzystających z profesjonalnej obsługi prawnej.

Podmioty te, nie zdające sobie sprawy z konieczności wyraźnego uchylenia się od oświadczenia woli, będą płaciły odszkodowania tak naprawdę nie za nieuzasadnione wypowiedzenie, lecz na omyłki pisarskie. W takiej sytuacji odszkodowanie może dostać osoba, której wypowiedzenie jest oczywiście uzasadnione. Sytuacja taka sprzeczna jest ze społecznym poczuciem sprawiedliwości.

Diana Kanarek

W Kancelarii pracuje od czerwca 2015 roku. Zajmuje się prawem pracy, z uwzględnieniem zagadnień dotyczących problematyki zbiorowego prawa pracy.

Czytaj dalej...

Kancelaria rozwija praktykę transakcyjną, nieruchomościową i okołogiełdową.

Obsługując ponad 100 podmiotów gospodarczych rozwija także praktykę korporacyjną.

Kancelaria Prawa Pracy, FATCA i Prawo Piłki Nożnej to kolejne dziedziny specjalizacji Kancelarii. Kancelaria i jej prawnicy rozwinęli szereg węższych, ścisłych specjalizacji prawniczych, opierając je na dotychczas zdobytym w tego typu sprawach doświadczeniu.

 Do góry